← BLOG

Ile kosztuje strona internetowa w 2026 roku

Rozkładam wycenę strony na części: z czego składa się cena, ile kosztują poszczególne poziomy realizacji, czego oferta zwykle nie obejmuje i jak porównywać rzeczy porównywalne.

Dieser Text ist unter Mitwirkung von KI-Werkzeugen entstanden Claude

Na pytanie o cenę strony internetowej nie da się odpowiedzieć jedną liczbą, i nie jest to wykręt. Strona to nie produkt z półki, tylko usługa, w której większość kosztu zjada praca, a praca zależy od tego, co dokładnie ma powstać. Ta sama fraza „strona firmowa" oznacza raz jedną podstronę z formularzem, a raz system z panelem, integracją z magazynem i wielojęzycznością.

Poniżej rozkładam to na części: z czego naprawdę składa się wycena, ile kosztują poszczególne poziomy realizacji na polskim rynku, czego cena zwykle nie obejmuje i jak czytać ofertę, żeby porównywać rzeczy porównywalne.

Z czego składa się cena

W każdej wycenie, niezależnie od wykonawcy, siedzą te same cztery pozycje. Różnią się tylko proporcje.

  • Projekt graficzny. Albo gotowy motyw dopasowany kolorami i zdjęciami, albo projekt rysowany pod konkretną firmę. Różnica w cenie bywa dziesięciokrotna, w czasie realizacji trzykrotna.
  • Kod i wdrożenie. Postawienie systemu, poskładanie podstron, konfiguracja formularzy, poczty, certyfikatu i kopii zapasowych.
  • Treść. Teksty, zdjęcia, opisy produktów. To jest pozycja, którą klienci najczęściej pomijają przy planowaniu budżetu i która najczęściej opóźnia wdrożenie.
  • Integracje. Płatności, kurierzy, magazyn, system księgowy, newsletter. Każda z nich to osobna praca i osobne testy.

Wycena, która nie mówi, ile z tych czterech pozycji obejmuje, nie jest wyceną. Jest liczbą.

Cztery poziomy i realne widełki

Wizytówka na gotowym motywie

Kilka podstron, formularz kontaktowy, mapa, podstawowe SEO. Motyw kupiony w sklepie z szablonami, dopasowany kolorystycznie i uzupełniony treścią. Na polskim rynku takie realizacje wyceniane są zwykle w przedziale od około tysiąca do trzech tysięcy złotych.

Dla firmy, która potrzebuje adresu w internecie i punktu kontaktowego, to często wystarczy. Problem zaczyna się wtedy, gdy po roku trzeba dołożyć funkcję, której motyw nie przewiduje.

WordPress z porządną konfiguracją

To samo co wyżej, ale z rzetelnie ustawionym systemem: struktura treści pod wyszukiwarkę, optymalizacja szybkości, zabezpieczenia, kopie zapasowe, panel przygotowany tak, żeby właściciel sam dodawał wpisy bez psucia układu. Zwykle od dwóch do pięciu tysięcy złotych, zależnie od liczby podstron i tego, ile treści trzeba przygotować.

Sklep internetowy

Tutaj rozstrzał jest największy, bo sklep to nie strona z koszykiem, tylko proces. Trzeba podpiąć płatności, kurierów, obsłużyć zwroty, stany magazynowe, faktury i regulamin. Sklep na WooCommerce albo PrestaShop z sensowną konfiguracją i kilkudziesięcioma produktami zaczyna się zwykle od dwóch do trzech tysięcy złotych i rośnie razem z liczbą integracji.

Jeśli ktoś wycenia sklep na siedemset złotych, warto zapytać, co dokładnie znajdzie się w tej cenie. Zwykle okazuje się, że jest to instalacja i motyw, a wszystko, co sprawia, że sklep sprzedaje, jest osobno.

System pisany od zera

Dedykowany silnik ma sens wtedy, gdy firma robi coś, czego gotowe rozwiązania nie obsługują: własny sposób rezerwacji, nietypowy cennik, integracja z systemem, który działa w firmie od dziesięciu lat. Wyceny zaczynają się zwykle od kilku tysięcy złotych i idą w górę razem z zakresem.

Argument za takim rozwiązaniem nie jest techniczny, tylko rachunkowy. Gotowy system z dziesięcioma płatnymi wtyczkami kosztuje co miesiąc, przez cały czas życia strony, i przestaje działać w dniu, w którym jedna z wtyczek zostanie porzucona przez autora.

Czego cena zwykle nie obejmuje

To jest miejsce, w którym najczęściej powstaje nieporozumienie. Sprawdź w każdej ofercie, czy w cenie są:

  • domena i hosting, zwykle kilkadziesiąt do kilkuset złotych rocznie, płatne wykonawcy albo bezpośrednio dostawcy,
  • teksty, bo „przygotujemy stronę" i „napiszemy treści" to dwie różne usługi,
  • zdjęcia, własne albo z banku, z licencją, która pozwala ich użyć komercyjnie,
  • poprawki po odbiorze, i ile ich przysługuje,
  • aktualizacje systemu i wtyczek po zakończeniu okresu gwarancji,
  • dokumenty prawne, czyli regulamin i polityka prywatności, które przy sklepie pisze prawnik, a nie wykonawca strony.

Abonament czy jedna płatność

Na rynku funkcjonują dwa modele i oba są uczciwe, dopóki są jasno opisane.

Abonament znaczy niską wpłatę na start i stałą opłatę miesięczną. Jest wygodny, dopóki strona jest potrzebna. Przy dłuższym horyzoncie warto policzyć sumę: przy stu pięćdziesięciu złotych miesięcznie przez pięć lat wychodzi dziewięć tysięcy złotych. Osobne pytanie brzmi, co się dzieje ze stroną po wypowiedzeniu umowy i czy właściciel dostaje pliki oraz bazę.

Jednorazowa płatność znaczy wyższy koszt na starcie i własność tego, co powstało. Zostają koszty utrzymania, czyli domena, hosting i ewentualne aktualizacje, ale nikt nie może wyłączyć strony jednostronnie.

To jest decyzja biznesowa, nie techniczna. Warto ją podjąć świadomie, a nie dowiedzieć się o niej przy pierwszym przelewie.

Na czym najczęściej przepala się budżet

Z obserwacji projektów, które trafiają do poprawy po kimś innym, wychodzą cztery powtarzalne pozycje.

  1. Funkcje, których nikt nie używa. Kalkulator, konfigurator, czat, quiz. Po pół roku statystyki pokazują kilkanaście kliknięć, a każda z tych rzeczy kosztowała osobno i wymaga utrzymania.
  2. Projekt graficzny przed treścią. Kiedy najpierw powstaje makieta, a dopiero potem teksty, teksty trzeba dopasować do miejsca zamiast odwrotnie. Efekt to zdania pisane pod szerokość kolumny.
  3. Zbyt wiele podstron. Dziesięć podstron, z których osiem ma po dwa akapity, wypada w wyszukiwarce gorzej niż dwie porządne.
  4. Reklama przed gotową stroną. Ruch przyprowadzony na stronę bez treści i bez wyraźnego kontaktu jest ruchem opłaconym i straconym.

Jak czytać wycenę

Zanim porównasz dwie oferty, zadaj wykonawcy pięć pytań. Odpowiedzi zwykle tłumaczą całą różnicę w cenie.

  • Czy dostanę pliki i bazę danych, i czy mogę je przenieść na własny hosting?
  • Co konkretnie znaczy „wsparcie" i jak długo działa?
  • Kto pisze teksty i kto dostarcza zdjęcia?
  • Ile poprawek przysługuje po odbiorze i co liczy się jako poprawka, a co jako nowa funkcja?
  • Co się stanie, gdy za dwa lata trzeba będzie dołożyć nową funkcję? Kto to zrobi i w jakim trybie?

Podsumowanie

Cena strony internetowej w 2026 roku mieści się w Polsce najczęściej w przedziale od około tysiąca złotych za prostą wizytówkę do kilkunastu tysięcy za system pisany pod konkretną firmę. Sama liczba nie mówi jednak nic, dopóki nie wiadomo, co obejmuje.

Najtańsza oferta bywa najdroższa, gdy po roku trzeba zacząć od nowa. Najdroższa bywa przepłacona, gdy połowa zakresu nigdy nie zostanie użyta. Sensowna wycena to taka, w której widać, za co się płaci, i która odpowiada na pytanie, co się stanie za dwa lata.

Aktualny cennik realizacji znajdziesz w sekcji z ofertą, a jeśli chcesz wycenę pod konkretny zakres, napisz przez formularz kontaktowy.

← Wszystkie wpisy Porozmawiajmy o projekcie →